Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jack sparrow. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jack sparrow. Pokaż wszystkie posty

czwartek

As you like it!


czyli kazdy Kot bawi sie jak umie (jakkolwiek dziwnie to moze wygladac, szczegolnie  przypadku Jackiego):


Ps. Zei powoli dochodzi do siebie po kastrascji. Dwa dni glownie spal i dowiedzielismy sie, ze Zei jest hipochondrykiem. W przeciwienstwie do starszego brata, ktory w kilka godzin po po zabiegu szalal jak zwykle (szaleje zreszta zawsze, pomimo przeroznych problemow zdrowotnych) Zei lezy, patrzy smutno, daje sie glaskac (nam) i wylizywac (bratu), je wylacznie puszki (operacja ma wplyw na zeby,
bo Kotu wyraznie nie wychodzi
gryzienie chrupek), snuje sie ciagnac
ogonem po ziemi, czyli jest chory.
No chyba, ze trafi sie jakas mucha...:)





środa

Pippin&Merry

chociaz Jackie z wygladu przypomina bardziej Gandalfa, ale para niepoprawnych hobbitow lepiej oddaje charakter kociejstwa.

i tigrotti

czyli tygryski. Nie bylo nas dlugo, wszystko moja wina: nie mialam czasu ani na zdjecia ani na pisanie (przez co stracilam bez powrotu kilka miesiecy z zycia Zei, ktorych to nie uwiecznilam aparatem..). W miedzyczasie wyleczylismy sie z grzybicy (najpierw Zei pozniej Jackie), zapalenia gardla (Jackie), ze swierzbowcow usznych (najpierw Zei, pozniej Jackie), z ziarniaka (Jackie, to znaczy nie wyleczylismy sie bo cholerstwo ciagle wraca, na razie, odpukac, jest spokoj, moze nawet uda sie nam zaszczepic) oraz z zakazonej rany na uchu (Jackie). Taki moj los widac, ze kazdy moj kot musi koniecznie miec problemy zdrowotne :D Teraz czeka nas szczepienie i wymiana ostatnich zabkow u Zei (miejmy nadzieje, ze wszystko pojdzie gladko i ze nie maly nie wezmie za przyklad starszego brata, ktory ma wszystkie zeby krzywe, nie wiedziec czemu...). A tymczasem tygrysiatka sa na wakacjach:

Szalony Jack

Przez glowe kazdego wlasciciela Kota wczesniej czy pozniej przemyka mysl o dokoceniu. Nam tez przemykala, po czym znikala bez wiekszych szkod. Az do dnia, w ktorym moja komorka glosem jednej z przyjaciolek zakrzyknela: Marta!!! wioze ci trzy koty!!!!
Koty to bylo slowo na wyrost; 3 zycia w kartonie po butach  przypominaly sredniej wielkosci myszy, i to malo zywotne.  Dwie myszy byly szare, jedna ciemnoszara, ledwo sie ruszaly, mialy zamkniete oczy, nie slyszaly, pily kocie mleko z butelki i trzeba im bylo wycierac tyleczki po zrobieniu kupek. To bylo piekne doswiadczenie, widziec jak myszy rosna, zaczynaja lazic, mialczec, rozpoznawac nas i otwierac oczka.
Do samego konca nie wiedzielismy kogo wybrac. Przez 3 tygodnie bylam pelnoetatowa kocia mama. Wybral los, Jackie pierwszy otworzyl oczka :) i zostal z nami a jako, ze z jednym otwartym okiem wygladal jak pirat i mial podly charakter nazwalismy go Jack Sparrow.  Tak naprawde charakter nie jest podly, tylko podjerzany, Kot ma zawsze COS do roboty, nie usiedzi 2 minut w bezruchu, jest zawsze CZYMS zajety, rusza sie nawet kiedy spi. No i jest slodki...jak Jack Sparrow :)

niedziela

ieri & oggi



czyli wczoraj i dzis. koty wczoraj i dzis. koci album pamiatkowy w mniej wiecej kocie urodziny.
*i gatto ieri ed oggi. un album fotografico felino x i loro, più o meno, compleanno.
czwarte majki i pierwsze jackiego...wszystkiego najlepszego, Futerka! bez was nasz dom bylby pusciutki :)
*4 anni di maya, un anno di jackie...auguroni, Marmotte! senza di voi la nostra casa sarebbe vuota :)

poniedziałek

miceti

kociory moje kochane udajace przyjazne nastawienie wobec siebie. od miesiaca na "wakacjach" na balkonie :)
*i miei gattoni, che fanno finta d'essere amichevoli uno con l'altra. da un mesetto in "vacanza"sul balcone :)

czwartek

piccolo e grande...rompiscattole :)

nasz maly Jacus ma 4 miesiace (czy cos kolo tego). mial byc maly, slaby i spokojny, slowem istny aniolek. wyszedl diabel wcielony. i za to go kochamy :)
*il nostro piccolo Jackie ha 4 mesi (più o meno). l'abbiamo scelto perchè era il più piccolo, il più debole ed il più tranquillo. doveva rimanere così: un'angioletto. è invece...un piccolo diavolo. e lo amiamo così :)
dorzucam jeszcze kota (a raczej kote) z pecherzem. zapalonym. na szczescie po antybiotykach wszystko wrocilo do normy - wielki powrot naszej ulubionej rozrabiaczki :)
*aggiungo anche la gatta con la cistite. grazie al cielo, dopo l'antibiotico tutto sembra andar bene. è tornata la nostra rompiscatole preferita :)

poniedziałek

jackie a 3 mesi...

ma tylko jedno w glowce: zabawe!
*ha solo una cosa in testolina: giocare!